niedziela, 25 sierpnia 2013

Planeta Organica po raz pierwszy

I w moje ręce wpadły słynne rosyjskie kosmetyki. Dziś o balsamie do włosów Aleppo od Planeta Organica


Balsam do włosów zawierający organiczną oliwę, organiczny olej z liści laurowych i ekstrakt z róży damaceńskiej.

Balsam nie zawiera GMO i parabenów

Balsam znajduję się w butelce z pompką o pojemności 280 ml. Na początku miałam małe problemy z rozkręceniem pompki, ale doszłyśmy do porozumienia;p Zapach orientalny- ale przyjemny, niezbyt nachalny. Dzięki pompce wyciskam odpowiednią ilość. 


Balsam nakłada się tak jak odżywkę- po umyciu na mokre i odciśnięte włosów. Należy pozostawić go na 5 minut, po czym spłukać. 



Bardzo ładnie wygładza włosy. Sprawia,że łatwo się rozczesują i są miękkie w dotyku. Pozostawia ten cudowny zapach na włosach na długo :) Jeśli więc, komuś z jakiegoś powodu zapach nie przypadnie do gustu, to nie będzie zadowolony. Niestety nieco obciąża moje włosy mimo iż nie nakładam go przy nasadzie. Niestety moje włosy są cienkie i skłonne do przetłuszczania się , więc nie potrzebne im dodatkowe obciążenie. 

Jednak mimo wszystko uważam, że jest bardzo dobry, a posiadaczki grubszych lub mniejp rzetłuszczających się włosów bedą zadowolone.

8 komentarzy:

  1. Planeta Organica ostatnio jest wszędzie, aż sama muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo się o tym mówi, nie powiem. Ja postanowiłam powoli zapoznawać się z tymi rosyjskimi produktami. Zaczęłam od kupna zestawu od Babci Agrafii. Jeśli interesuje Cię jakie, zernij do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kusi mnie od dawna i muszę kupić;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie odpada ze względu na to, że moje włosy lubią się przetłuszczać od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tych kosmetyków ale kuszą mnie coraz bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe co by z moimi loczkami zrobił...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...