czwartek, 22 czerwca 2017

Podopharm Podoflex spray przeciwgrzybiczy do stóp


Dziś coś dla zdrowia naszych stóp :)

Podopharm Med Podoflex przeciwgrzybiczy spray do stóp
Spray do codziennej pielęgnacji przeciwgrzybiczej- czyli zapobiegającej grzybicy. Polecam go wszystkim osobom z nadmiernym poceniem się stóp oraz uprawiającym sport i korzystających ze wspólnych pryszniców, saun czy łaźni.


Spray zawiera składnik Dermo-soft Decalat liquid o działaniu antybakteryjnym. Ponadto zawiera ekstrakt z kasztanowca, nostrzyka białego, hamamelisu i ruszczyka, olejek cytrynowy i lawendowy oraz menthol.

Zdecydowanie bardzo wygodna forma sprayu to duży atut.

Ja zdecydowanie w jego zapachu wyczuwam menthol i lawendę.  Daje momentalne uczucie odświeżenia i przyjemnego chłodu stopom. Można go używać również na rajstopy więc idealnie sprawdzi się dla kobiet chodzących np na obcasach. Bardzo często nasze stopy mocno się pocą w rajstopach czy pończochach. Tego produktu możemy użyć zawsze i wszędzie wystarczy zssunąc butki :)
Używam go zawsze po prysznicu na siłowni, ale też do odświeżenia stóp w upale dni.

Kosztuje około 30 zł i jest bardzo wydajny..

Produkt ten otrzymał nagrodę na najlepszy produkt na targach Uroda 2016 w Gdańsku w kategorii Poodologia


Zajrzyjcie koniecznie do recenzji Kremu do stóp w piance ze spiruliną, o której pisałam tutaj.

Niebawem opiszę Wam również inne produkty marki, gdyż jestem nią absolutnie zachwycona!


wtorek, 20 czerwca 2017

Nowość Mary Kay Paletki cieni do powiek

Do cieni mam wielki sentyment. Oczywiście, moje oczy zwykle idą do konkretnych kolorów ale lubię też zaszaleć. Dziś chciałam Wam pokazać nowości od firmy Mary Kay pastelowe paletki cieni do powiek.




Ten szafir..granat, niebieski ... zwał jak zwał od razumnia zauroczył :) Swoja drogą dziwna kompozycja kolorystyczna z tym fioletem. ;)
Paletka o nazwie Glistening horizon. Posiada dwa cienie matowe i dwa perłowe.


Na tym zdjęciu o dziwo są 4 koloy. Ten delikatny, matowy błękit nie zostawił praktycznie żadnego śladu na skórze. Fiolet jak widać też nie grzeszy pigmentacją. Ale z cieniami matowymi jakoś tak bywa.... Przepiękny szafir niestety mocno traci na pigmentacji przy blenowaniu. No i perłowo, kremowy, szampański- nie wiem jak nazwać ten kolor. Mega rozświeta oko i dodaje niesamowitego błysku. Jest zdecydowanie najmocniej napigmentowany z całej paletki.


Paletka o nazwie SunlightTo zdecydowanie nie moje kolory. Po pierwsze przy moich siwych włosach i zimnym typie urody stawiam raczej na chłodne odcienie.


Piękne rozświetlające kolory. Pigmentacja matów nie powala ale wygląda trochę lepiej :) Miałam okazję robić komuś makijaż tymi cieniami i wyszło całkiem fajnie :) świetnie rozświetlają, ale raczej dla ciepłego typu urody.

To co mi przeszkadza w tych paletkach, że nie mają opakowania. Są one przystosowane do kompaktów magnetycznych. Jak się posiada taką paletkę to luz. Ale za taką cenę oczekiwałabym jednak ładnego opakowania.

Paletki dostępne są w najnowszym katalog. Każda z nich kosztuje 99 zł

sobota, 17 czerwca 2017

Hean Mattense Lipstick Matowa pomadka do ust

Szminki... podobają mi się. Są pięknym wykończeniem makijażu i potrafią wiele zmienić... ale ... kurczaki jakoś walczę ze sobą by regularnie zacząć ich używać. Lubię kolory codzienne, niezobowiązujące, których nie trzeba co chwilę sprawdzać jak wyglądają :)

Kultem są ostatnio pomadki matowe. Całe szczęście- najbardziej na świecie nienawidzę błyszczków, które się kleją, mam całe palce i wszystko w nich.( tak wiem rzuć palenie będzie lepiej)

Swoją szminkę Hean dostałam na spotkaniu blogerek. kolor, który wpadł mi w ręce to Kylie- czyli taki codzienny odcień


Producent zapewnia ze zapewni głęboki, trwały odcień, który utrzymuje się długo na ustach, nie roluje się jest odporna na ścieranie i rozmazywanie.


Bardzo podoba mi się opakowanie tej szminki. Jest matowe jak i sama szminka, a do tego daje odczucie dotykania czegoś aksamitnego. Proste, ładne i eleganckie :).

Co do samej szminki ma ona dość ciężką konsystencję. Jest toporna w nakładaniu i czuć ją zdecydowanie na ustach. Kolor jest faktycznie mocno napigmentowany i kryjący. Wykończenie matowe, tak jak producent zapewniał.


Ładnie prezentuje się na ustach . Będzie pasować zarówno do bardzo delikatnego makijażu jak i do mocnego oka :) Nie jest to typowy mat . Dla mnie wykończenie jest delikatnie satynowe. Nieco klei się na ustach. Ja przy normalnym użytkowaniu mam ją około 2 godzinki.

Ściera się równomiernie.Przez to po czasie nie wyglądamy głupkowato. Faktycznie się nie rozmazuje. Jednak trwałością mnie nie powala.

Kolor jednak bardzo mi pasuje, więc sięgam po nią raz na jakiś czas.

Macie jakieś swoje typy szminkowe tak zwane nie do zdarcia?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...